Dawna DąbrowaOsobyJulian Hoffman

Osoby - Julian Hoffman

Julian Hofman – księgowy i społecznik, dyrektor handlowy kopalni „Flora”. Zapraszam do przeczytania biografii tej ciekawej osoby przygotowanej przez Magdalenę Bernacką.

Julian Paweł Hofman urodził się 15 grudnia 1873 roku w Mianowicach w powiecie miechowskim jako piąte dziecko Władysława Hieronima Hofmana (1839-1904) i Marii z domu Świerczewskiej (1843-1933). O jego ojcu wiadomo tylko tyle, że urodził się w Kielcach i był synem Jana Hofmana (ur. w 1787 r. podpułkownika Wojska Polskiego) i mężem Elżbiety Siekierskiej (ur. w 1799r.) Z nazw miejscowości, które podano jako miejsca urodzenia przychodzących na świat dzieci (Niemirów, Mianowice, Irządze w guberni kieleckiej) można sądzić, że być może po upadku powstania styczniowego, w którym brał udział zarówno on, jak i poślubiona w 1863 roku małżonka, Władysław szukał zatrudnienia w charakterze zarządcy majątków ziemskich. Była to więc zubożała rodzina szlachecka o bogatych tradycjach patriotycznych.


Julian Hoffman, Archiwum rodzinne

Po ukończeniu szkoły średniej w Piotrkowie, 20-letni Julian przyjechał „za chlebem” do prężnie rozwijającej się Dąbrowy i znalazł pierwsze zajęcie w „Towarzystwie Przemysłowo-Handlowym Ł.J. Borkowski” jako pomocnik buchaltera. Jej właściciel inż. Jan Łukasz Borkowski (1841-1917), absolwent Akademii Górniczej w Liege, w młodości również uczestnik powstania styczniowego, osiadł w 1879 roku w Dąbrowie i dorobił się majątku na handlu węglem i żelazem. W 1901 roku włączył przedsiębiorstwo do spółki akcyjnej „ELIBOR” działającej na skalę całego kraju i prosperującej znakomicie aż do nacjonalizacji w 1949 roku. Ambitny Julian szybko nabierał doświadczenia w dynamicznie rozwijającej się firmie i po jakimś czasie awansował na stanowisko buchaltera.


Reklama dąbrowskiego „Eliboru”

Był to początek niezwykłej kariery w Dąbrowie, odnotowanej przez historyków nawet w okresie PRL-u. W 1904 roku jego pozycja majątkowa była już na tyle stabilna, że mógł sobie pozwolić na związek małżeński z Walerią Płachcińską (1885-1964), pochodzącą  z szanowanej rodziny dąbrowskiej. Była ona córką emeryta księgowego górniczego Antoniego Feliksa Płachcińskiego (1841-1923) i Wandy Puc (1850-1924), której matka Bibiana (1823-1873) była z kolei córką bardzo zasłużonego dla Zagłębia Dąbrowskiego Fryderyka Wilhelma Lempe (zm. 1842). Waleria, zapamiętana w rodzinie jako Walunia, miała zdolności plastyczne, w młodości pobierała lekcje malarstwa w Warszawie i wśród pamiątek rodzinnych pozostawiła po sobie kilka obrazów. Nie wiem, czy malowała również na czyjeś zamówienie. Starsza siostra Walerii – Maria  (1876-1944), poślubiła w 1902 roku wdowca Kazimierza Srokowskiego z czwórką dzieci z pierwszego związku. Młodsza siostra Helena (1887-1965), zamężna za Kazimierzem Grodzickim (1878-1945) – pierwszym komendantem Polskiej Organizacji Wojskowej na teren Zagłębia, w okresie międzywojennym ukończyła nowatorski Państwowy Instytutu Pedagogiki Specjalnej w Warszawie i była zaangażowana na rzecz tworzenia systemu pedagogiki specjalnej w Polsce. Po II wojnie utrzymując kontakt z prof. psychologii Marią Grzywak-Kaczyńską na KUL-u, pochodzącą również z Dąbrowy, była asystentem psychiatrycznym Poradni Zdrowia Psychicznego w Katowicach.

Starszy o dziesięć lat szwagier Kazimierz Srokowski – energiczny sekretarz Rady Zjazdu Przemysłowców Górniczych i Hutniczych Królestwa Polskiego zaproponował Julianowi stanowisko swojego zastępcy, oraz równocześnie zastępcy redaktora Przeglądu Górniczo-Hutniczego, które objął 1 lipca 1906 roku[1]. Z powierzonych obowiązków wywiązywał się znakomicie, a przełożony obdarzał go pełnym zaufaniem i przyjaźnią. W latach trwania I wojny światowej musiał de facto całkiem samodzielnie kierować 15-to osobowym Biurem Rady Zjazdu. W tym bowiem czasie Kazimierz Srokowski był przetrzymywany przez władze okupacyjne w Austrii, a po powrocie do Dąbrowy dużą część energii wkładał w pracę w tworzącym się miejskim samorządzie.


Numer „Przeglądu Górniczo-Hutniczego”

W ciągu 15 lat Julian publikował w „Przeglądzie Górniczo-Hutniczym” liczne swoje prace ekonomiczne i statystyczne dotyczące przemysłu ciężkiego. Opracowania te zostały następnie wydane już samodzielnie i rozprowadzane po I wojnie przez Towarzystwo Wydawnictw Zawodowych „TeWuGe”[2] pod następującymi tytułami: obok Wł. Choroszewskiego współautor „Wypadki nieszczęśliwe w kopalniach węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim w r. 1904, 1905, 1906”, obok K. Srokowskiego współautor „Przemysł węglowy w Królestwie Polskim”, oraz „Przemysł żelazny w Królestwie Polskim”, Dąbrowa Górnicza 1915. W Czasopiśmie Górniczo-Hutniczym nr 10 z lipca 1917 r. wydawanym w Krakowie opublikował artykuł „Przemysł górniczo-hutniczy w Królestwie Polskim” przygotowany do pracy zbiorowej „Polska w kulturze światowej” (s. 270-274).

Kolejnym awansem, świadczącym o docenieniu przez wpływowe środowisko Rady Zjazdu Przemysłowców wysokich kompetencji ekonomicznych Juliana Hofmana, było objęcie przez niego 1 lipca 1920 roku stanowiska dyrektora handlowego kopalni „Flora”.

Z rodzinnego archiwum pochodzi zdjęcie obszernego parterowego domu wykonane w latach 1925-27[3], w którym w Dąbrowie mieszkała rodzina Hofmanów. Dzięki wiedzy osób tworzących portal „Dawna Dąbrowa” udało się zlokalizować położenie tego budynku. Okazało się, że istnieje do dzisiaj przy ulicy Długiej. Początkowo służył jako budynek mieszkalny dla wyższego dozoru kopalni „Flora”. W okresie PRL-u był siedzibą kasyna zakładów „DAMEL”. Obecnie został pięknie wyremontowany i z powrotem zamieszkany.


Dom rodzinny Hoffmanów, obecnie Manhattan ul. Długa. Archiwum rodzinne

Julian od samego przyjazdu do Dąbrowy, włączył się w niezwykle żywy nurt życia lokalnej inteligencji. Należał do tajnej Ligi Narodowej kierowanej przez Romana Dmowskiego. Był prezesem okręgu dąbrowskiego Polskiej Macierzy Szkolnej. Po rewolucji 1905 roku uczestniczył w organizowaniu wyborów Polaków do Dumy Rosyjskiej, a po odzyskaniu przez Polskę niepodległości do pierwszego Sejmu Polskiego. Należał również do Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” i Towarzystwa Muzycznego „Lutnia”. Gdy w 1917 roku został kolejnym prezesem Towarzystwa Muzycznego, doprowadził do jego ponownego rozkwitu.

W odrodzonej Polsce Julian pełnił funkcję prezesa okręgu powiatowego Związku Ludowo-Narodowego w Zagłębiu Dąbrowskim oraz wszedł do rady naczelnej partii.

„Cechowały [go] wszechstronna wiedza ekonomiczna, zdobyta długoletnim samokształceniem, nadzwyczajna wydajność pracy, wysokie zalety umysły i charakteru, głęboka religijność, prawość i umiejętność postępowania z ludźmi wszystkich sfer; cechy powyższe zjednały mu uznanie i sympatię nie tylko wśród sfer przemysłowych oraz bliższych pracowników lecz również w gronie szerokich warstw robotniczych” – tak pięknie napisał o nim we wspomnieniu pośmiertnym szwagier Kazimierz Srokowski, znany w rodzinie z surowego raczej charakteru.

Julian Hofman zmarł przedwcześnie 5-go marca 1922 roku, pochowany na cmentarzu w Gołonogu. Osierocił czworo dzieci: Juliana (1904-1929), Jana (1915-1985), Romana (1921-2000) oraz córkę Dorotę (1908-1970). Najstarszy syn Julian – kapral pilot 142 Eskadry Myśliwskiej 4 Pułku Lotnictwa w Toruniu zginął tragicznie 17 maja 1929 roku podczas lotu treningowego na płatowcu „Spade S-61”. Jest pochowany na cmentarzu wojskowym w Toruniu. W ślady zawodowe ojca poszedł średni syn Jan, który został ekonomistą i po II wojnie światowej mieszkał i pracował w Opolu. Najmłodszy Roman – inżynier budownictwa, absolwent Politechniki Śląskiej, osiadł po studiach w Gliwicach. Podobnie jak ojciec wiele swoich sił oddał pracy społecznej przy organizowaniu lokalnego oddziału Towarzystwa św. Brata Alberta oraz przy odbudowie pałacu Ballestremów w Pławniowicach.  

 

Serdeczne podziękowania dla Magdaleny Bernackiej za przygotowanie i udostępnienie tekstu.

[1] We wspomnieniu pośmiertnym pisanym w 1922 roku Srokowski musiał błędnie podać rok 1895 przyjęcia Hofmana na zastępcę, gdyż w archiwum rodzinnym znajduje się świadectwo pracy z Towarzystwa Akc. Handlowo-Przemysłowego „Ł. J. Borkowski” potwierdzające zatrudnienie Hofmana w okresie od 1 lutego 1893 roku do 1 lipca 1906 r. i przejście na posadę lepiej płatną

[2] Czasopismo Górniczo-Hutnicze, z. 11, czerwiec 1920

[3] Datowanie na podstawie wieku widocznych na zdjęciu chłopców: Romana ur. w 1921 r. i kuzyna Władysława Płachcińskiego ur. w 1922 r.

Powiązane artykuły

+
+
+
+
+

Wyszukiwaniew naszej bazie

Nawiguj klikając na trójkąty poniżej

Losowy memoriał

Więcej

W naszej bazieznajduje się

5953elem.

Współpraca

Muzeum

Forum

Dawna Dąbrowa

menu
zamknij