Dawna DąbrowaKopalnie, huty, firmyZakłady przemysłoweDefum

Kopalnie, huty, firmy - Zakłady przemysłowe - Defum

DEFUM, Fitzner i Gamper, Fabryka Zieleniewskiego, Fabryka Pełna Życia. Kilka nazw, jeden zakład. Niegdyś wiodąca fabryka przemysłu maszynowego w mieście, obecnie ma duże perspektywy stać się wiodącym obiektem kulturalnym miasta. Warto z tego powodu prześledzić jej historię. 

Początki historii

Historia Dąbrowskiej Fabryki zaczyna się w latach 70-tych XIX wieku. Na miejscu zakładu działa wtedy warsztat ślusarski bliżej nieznanego przemysłowca. Na jego bazie w 1882 roku R. Farkac założył fabrykę. Być może to on był właścicielem wspomnianego warsztatu. Zakład od samego początku do końca swoich dni działał na potrzeby przemysłu maszynowego. Na samym początku pracował dla przemysłu cukierniczego, lecz prawdopodobnie wytwarzał jedynie elementy maszyn, a nie składał całe urządzenia.   Kolejnym  krokiem w historii zakładu było wykupienie go przez A. Braunsteina. W krótkim czasie, bo już 3 lata od założenia  fabryki w 1885 dołączył do niego znany czeski przemysłowiec Emil Skoda (ten sam który zapoczątkował produkcję czeskich aut). W latach 90-tych zakład znów zmienił właściciela-tym razem stali się nim przemysłowcy z Sosnowca- Wilhelm Fitzner oraz Konrad Gamper. W 1897 roku przekształcili DEFUM w „Towarzystwo Akcyjne Zakładów Kotlarskich i Mechanicznych W. Fitzner i K. Gamper”. Była to jedna z najbardziej znaczących spółek w Królestwie Polskim, posiadająca swoje oddziały w Warszawie, Łodzi i innych ważnych miast carskich. Jestto swoisty kamień milowy w historii zakładu, który zaważył na jego dalszych losach. Zmiany w formie przedsiębiorstwa skonkretyzowały produkcję dąbrowskiej fabryki na przemysł maszynowy.

Filia giganta

Niestety dąbrowski zakład był jedynie filią o wiele większego zakładu w Sosnowcu-mieści się on obecnie niedaleko Centrum Handlowego Plejada. W Dąbrowie siła zainstalowanych maszyn parowych wynosiła jedynie 100KM, podczas gdy w Sosnowcu była to liczba dziewięciokrotnie wyższa. Ten okres historii stwarza dość spore problemy, gdyż często w źródłach ciężko jest rozdzielić czy informacje dotyczą konkretnie dąbrowskiego zakładu czy ogółu Towarzystwa Fitznera i Gampera. Filia nosiła wówczas nazwę „Dąbrowska Fabryka Maszyn i Odlewnia Żeliwa”.  Jedna z największych reorganizacji zakładu miała miejsce w okolicy 1910 roku – w zasadzie większość historycznych budynków została wybudowana w tamtym czasie. Poza różnego rodzaju frezarkami i tokarkami, które były wymienianie na bieżąco, to większość parku technologicznego i narzędziowego zakładu do samego wybuchu wojny pochodziła właśnie z tych lat.Produkcja skupiała się na urządzeniach mechanicznych, – tokarkach, frezarkach, szlifierkach, gwinciarkach, wiertarko-frezarkach, strugarkach i tym podobnych maszynach. Zakład świadczył również usługi w zakresie odlewów żeliwnych, mosiężnych i brązowych o wadze do 30 ton i ich późniejszej obróbce.  Co ciekawe niemal połowa produkcji obrabiarek w 1933 roku była produkowana na potrzeby wojska! A dokładniej  dla Marynarki Wojennej, Państwowej Wytwórni Uzbrojenia oraz Państwowych Zakładów Inżynieryjnych.
Produkcja odbywała się w następujący sposób. Po otrzymaniu zamówienia biuro fabrykacyjne przygotowywało specjalne karty – operacyjne, na których opisywano przebieg obróbki poszczególnych elementów zamówienia, oraz karty robocizny i materiałowe. kierowało go do modelarni. Tam wytwarzano modele (prawdopodobnie z drewna) do których nalewany był dany metal w odlewni.  Oczywiście DEFUM posiadał magazyn odlewów, więc w przypadku identycznych zamówień korzystano z poprzednich modeli. Odlewnia wytwarzała 4 podstawowe rodzaje żeliwa oraz dwa specjalne o podwyższonych parametrach. Ciekawostka – zakład ściągał koks z Czech, z okolic Karwiny zamiast korzystać z polskiego. Niestety nasz, ze względu na dużą kruchość nie nadawał się do zastosowania w odlewni maszynowej. Następnym etapem po odlewni była czyszczarnia. Z niej półprodukty  trafiały do warsztatu mechanicznego, gdzie po przywiezieniu dodatkowych elementów z magazynu głównego składano maszyny. Dalej wędrowały one do ekspedycji która wysyłała elementy do zamawiającego. W przypadku samych odlewów oczywiście omijano warsztat mechaniczny. Transport po terenie fabryki odbywał się po torach wąskotorowych, a do celów pociągowych używano wyłącznie koni. Zakład posiadał również bocznicę normalnotorową.  Park maszynowy był bardzo różnorodny i rozbudowany. Najstarsze tokarki pochodziły w okresie międzywojennym pochodziły nawet z 1895 roku. Moc zainstalowana w zakładzie w 1933 roku wynosiła 140 KM w maszynach parowych i ponad 900 KM w silnikach elektrycznych.

Od 1928 roku DEFUM wszedł do spółki „Zjednoczone Fabryki Maszyn Kotłów i Wagonów L. Zieleniewski, Fitzner i Gamper S.A”. W 1934 roku planowano w zakładzie otworzyć małe laboratorium na potrzeby odlewni metali. Z ciekawostek można podać iż np. w roku 1937 koszty produkcji wyniosły 1,8 mln ówczesnych złotych, w tym 1,1 mln przeznaczono na zakup materiałów, 330 tys. na pensje robotników, a 130 tys.  na pensje urzędników. Dla porównania cena bochenka w tamtych latach to około 30 groszy. Krótko przed II wojną światową zakład przyjął nazwę Babock-Zieleniewski.

Fot. 1 Hala DEFUM w latach międzywojennych

II wojna światowa

Podczas drugiej wojny został doszczętnie zdewastowany przez Niemców – wywieźli wszystkie cenne urządzenia i części maszyn. Prawdopodobnie przez długi okres czasu produkował urządzenia na rzecz niemieckiej machiny wojennej. Pomimo tego Defum wrócił do pracy jeszcze w styczniu 1945 roku – przy czym trzeba wspomnieć iż Niemcy zostali wyparci z Dąbrowy dopiero 27 stycznia. Z polecenia Rady Zakładowej, kierownictwo powierzono inżynierowi Tadeuszowi Furdynowi. W marcu 1945 roku zakład przekazał Departamentowi Uzbrojenia 10 nowych obrabiarek. Oprócz produkcji obrabiarek, zakład wykonywał również naprawy i remonty czołgów na potrzeby Ludowego Wojska Polskiego.

Złota era PRL-u

W czasach PRL DEFUM został upaństwowiony – dokładnie w 1949 roku. Prawdopodobnie była to jedynie formalność, a zakład pracował dla państwa od samego końca wojny.  Wraz ze zmianami własnościowymi przyszła zmiana nazwy na „Śląsko-Dąbrowska Fabryka Urządzeń Mechanicznych im. Stanisława Krzynówka”. W 1950 roku wyprodukowano 35 tokarek-karuzelówek i 80 wiertarko-frezarek. W 1965 roku wyprodukowano 41 tokarek karuzelówek i 211 wiertarko-frezarek. Krótko po tym wydarzeniu rozszerzono asortyment produkcji o tokarki karuzelowe. W 1962 roku przyłączono do niego Szopienicką Fabrykę Obrabiarek.1964 rok przyniósł zmiany technologiczne. Przestarzałe modele obrabiarek CWC i HWC zostały zastąpione przez WFA-80 i WFA-100.

Kolejne ogromne zmiany przyszły w 1970 roku. Defum został włączony do Kombinatu Obrabiarek Ciężkich „Ponar -Defum”. Zakładem nadrzędnym stał się ten w Porębie koło Zawiercia.

Fot.2 Zdjęcie hali produkcyjnej i pracowników, lata PRL-u

Obrabiarki, obrabiarki, obrabiarki…

W 1973 wysokość produkcji pięciokrotnie przekroczyła tą z 1950 roku. W przedziale lat 1970 – 1975 eksport fabryki do krajów
zachodnich wzrósł o ok. 300 %.Pod koniec lat 70-tych fabryka eksportowała do krajów zachodnich ponad 80 % swojej produkcji.
Należy jednak pamiętać że są to dane z czasów PRL-u dlatego należy je traktować z przymrużeniem oka. W późniejszych latach produkowano sterowane numerycznie wiertarko-frezarki typu WFE-80, WFE-100, WFE-150, ciężkie wiertarko-frezarki pyłowe WHB-150 oraz licencyjne wiertarko-frezarki AD-100, AD-115, AD-125, na licencji włoskiej firmy Cerutti. Pozostałe produkowane w zakładzie modele to m.in.

Koniec legendy

Niestety sytuacja na rynkach światowych i przestarzały park maszynowy DEFUM spowodowała powolną likwidację zakładu. W 2010 roku zorganizowano strajk i pikietę pod urzędem miejskim. Zakład posiadał wtedy 12 milionów długów, jego przejęciem był zainteresowany Rafamet SA z Kuźni Raciborskiej. Zamknięcie i zwolnienie pracowników nie obyło się bez pikiety i wizytacji w urzędzie miejskim. Ostatecznie zakład zamknięto w 2015 roku. Był to ostatni zakład państwowy w województwie śląskim.

Zakład posiadał dwa loga – stworzone w PRL składało się z niebieskiego koła, którego obwódkę górnej części stanowiło koło zębate, a dolnej wieniec laurowy. W koło była wpisana kursywą i podkreślona nazwa zakładu – „Defum”. Drugim logiem zakładu były trzy litery „DFO” zamknięte w kole zębatym.

 

Pomieszczenia fabryczne

Defum to ogromny zakład składający się z  tysięcy pomieszczeń, hal, magazynów, poddaszy. Opisanie każdego najdrobniejszego szczegółu zajmie bardzo dużo czasu i będzie stopniowo rosło z czasem. W celu dokładniejszego poznania zakładu ponumerowałem wszystkie budynki na mapce.

Główny człon zakładu stanowi zespół hal fabrycznych ponumerowanych od 1 do 6. W okresie międzywojennym wyróżniały się na tle pozostałych zakładów w okolicy. Były bardzo przestronne, doskonale oświetlone, wentylowane i zelektryfikowane. Zostały utrzymane w secesyjnym stylu

Hala numer 1

Hala ta pochodzi z okresu międzywojennego. Zastąpiła wcześniejszą halę z XIX wieku. Wykonana została w technice stalowo-ceglanej w kształcie odwróconej litery „T” w stylu modernizmu. Główny środkowy trzon stanowił trapezoidalny, oszklony dach, a po obu bokach symetrycznie ciągnęły się niższe partie hali. Pomiędzy cegły umieszczono żelazne pręty wzmacniające konstrukcję.  Jej wschodnia  oraz północna ściana zostały zachowane względnie oryginalnym stanie. Sama konstrukcja nie została zmieniona, wymieniono jedynie szkło na materiał z tworzywa sztucznego i dodano PRL-owskie instalacje techniczne. Północna fasada hali była pozbawiona ozdób architektonicznych – jedynym ciekawym elementem było ogromne przeszklone okno. Z tej strony do zakładu dochodziła bocznica kolejowa, która przez bramę mogła wjechać do wewnątrz hali. Wschodnia część hali składa się z ciągnących przez całą długość okien oraz ozdobnego grzymsu pod linią dachu. Niegdyś hala była o wiele dłuższa i kończyła się mniej więcej w miejscu dzisiejszej hali nr 2, jednak w PRL ściany tej części zostały wyburzone. Możemy się jednak domyślać iż była utrzymana w identycznym stylu architektonicznym. Od zachodniej strony przylega W środku hala nr 1 prezentuje się naprawdę okazale. Co kilka metrów stoją ogromne, kilkumetrowe secesyjne żelazne słupy podtrzymujące konstrukcję dachu. Warto zwrócić uwagę na ich nitowanie. Górny, trapezoidalny dach był utrzymany przez przepiękny, stalowy szkielet na którym były umieszczone przemysłowe lampy. Konstrukcja dachu była drewniana. Większość przestrzeni nie była podzielona żadnymi ściankami działowymi i stanowiła jeden kompleks. Jedynie po wschodniej stronie znajdowało się jedno piętrowe pomieszczenie socjalne (dziś już praktycznie wyburzone) oraz zabudowana transformatorownia – obecnie wybebeszona, prawdopodobnie zostanie wyburzona.. Co ciekawe na dachu tej hali znajduje się WPO- Wieżowy Punkt Obserwacyjny, system obrony przeciwlotniczej z okresy lat 50-tych.

W hali znajdowała się odlewnia żeliwa, która wykonywała odlewy na potrzeby produkowanych w DEFUM maszyn. Do przygotowanych w innych budynkach modeli wlewano ciekły metal. W PRL była podzielona na dwie części. Jedną z nich była karniarnia – to część wydziału gdzie wykonywało się rdzenie formierskie. Kranistą nazywano – suwnicowego, który „jeździł  kranem” co dziś może brzmieć trochę zabawnie. Jak łatwo się domyślić była to osoba odpowiedzialna za wlewanie materiału do form.
Kastlami nazywano skrzynie formierskie, a giserami formierzy. W 1974 roku zlikwidowano starą odlewnię, a halę zaadaptowano na dział obróbki mechanicznej i cieplnej.

Hala nr 2

Historia hali jest bezpośrednio połączona z halą nr 1, gdyż do PRL-owskiej przebudowy stanowiły jedną integralną część. W późniejszych latach wyburzono boczne ściany, zachowując jedynie samą konstrukcję oraz dach.  Ściany zostały podwyższone do jednolicie wysokiego prostokątnego kształtu i obłożone blachą falistą. Również w ten sam sposób zabudowano okna dachowe, pzostawiając jedynie dwa wąskie pasy okien na bocznej ścianie.

Hala nr 3

Jest to kolejna historyczna hala która prawdopodobnie powstała wraz z pozostałymi zabudowaniami. Przyklejona jest do zachodniej ściany hali nr 1 Niegdyś stała wraz z nią  osobno i nie była przyklejona do innych zabudowań. Jednak w wyniku przebudowy fabryki zachodnia i południowa ściana stały się niejako ściankami działowymi większego kompleksu. Nie zostały na szczęście wyburzone, poza wyjątkiem w miejscu bramy między halami, a jedynie zamurowane.

Za ściany zaadaptowano zewnętrzne fasady historycznych hal. Nie zostały one wyburzone, a jedynie za- i nad-budowane. Dzięki temu w przyszłości będziemy mogli wrócić do pierwotnego stanu. W środku znajdowała się wydzielona siatką przestrzeń oraz umieszczone na wysokości pierwszego piętra warsztaty. Powyżej opisane pomieszczenia dodatkowe są z duża dozą pewności wytworem PRL-u – w oryginalnym projekcie hala nie była przedzielona żadnymi dodatkowymi pomieszczeniami. Wyjątek stanowi wiszący nad halą magazyn w południowo-zachodnim rogu hali nr 1. Jest to pomieszczenie znajdujące się pod wieżą wodną zakładu opisanej w punkcie 4.

Wieża wodna 4

Wieża wodna istnieje od samego początku zakładu. Jest niejako wklejona w halę fabryczną. Na poziomie gruntu w niczym pod wieżą znajduje się po prostu pusta przestrzeń hali. W zachodnim rogu znajduje się metalowa klatka schodowa prowadząca na wyższe kondygnacje. Na wysokości pierwszego piętra znajduje się „wiszące” pomieszczenie magazynowe. Z niego wchodzimy schodami do górnej części – właściwej wieży wodnej. Dziś jest to puste pomieszczenie, lecz kiedyś mieściło ono nitowany, metalowy zbiornik wody używanej do procesów technologicznych. Wraz z przyłączeniem DEFUM  do sieci wodociągowej przestała mieć znaczenie i prawdopodobnie została zmieniona  w magazyn.
Hala nr 5

Ten budynek był głównym sercem zakładu. To tutaj znajdowała się montownia maszyn mechanicznych. Jednocześnie był to najbardziej bogaty w detale budynek fabryki. Głównym elementem architektonicznych bocznych fasad były ceglane pilastry dzielące go na segmentu. Pomiędzy nimi znajdowały się półkoliste, przestronne okna. Każde z nich posiadało bogaty zdobione nadproże, i szereg grzymsów. Frontowa fasada hali, od strony południowej składała się z osi czterech kolumn – dwóch bocznych i dwóch środkowych. Ich szczyty zostały zwieńczone okręgami i frezami. Między środkowymi kolumnami umiejscowiono trójkątny szczyt u góry, a pod spodem przestronne okno z ozdobnym nadprożem ze zwornikiem. Po obu stronach symetrycznie znajdowały się bramy do zakładu, dziś zamurowane. Możliwe że w czasach przedwojennych w półkolu umieszczonym na środku fasady znajdowało się logo zakładu. W środku hali znajdziemy również wspaniałe, secesyjne żelazne słupy oraz stalowy szkielet konstrukcyjny drewnianego dachu. Jej zachodnia strona została w PRL-u zabudowana piętrowymi warsztatami, ale pozostała część gmachu stanowi jedną całość nie przedzieloną żadnymi ściankami działowymi.

Hala nr 6 

Budynek początkowo stanowił jedność z halą nr 5. Przebudowie uległy ściany zewnętrzne które zostały znacząco podwyższone, oraz dach. Część żelaznych słupów wewnątrz pochodzi z pierwotnej, XIX wiecznej hali. Nie wiem niestety czy przebudowa została wykonana jeszcze przed wojną czy już w czasach PRL-u.
Biurowiec nr 7

Budynek powstał we wczesnych latach PRL-u, zastąpił pierwotny budynek dyrekcyjny mieszczący się po prawej stronie bramy wjazdowej, dziś już wyburzony. Biurowiec posiada połączenie z halami produkcyjnymi na parterze(przez portiernię) oraz na piętrze(przez szatnię). W środku znajdziemy symetryczny układ jednakowych biur po obu stronach korytarza i zwyczajną klatkę schodową. Warto jednak zwrócić uwagę na interesujące, prostokątne balustrady. Wewnątrz biurowca znajdowały się biura zarządu, punkt wymiany i reperacji odzieży, dział produkcji, kasa, portiernia, archiwum, powielarnia dokumentacji,  dział kadr i organizacji pracy, centrala telefoniczna, dział marketingu i handlu, dział techniczny TKT, sekretariat, biuro dyrektora naczelnego i jego zastępcy, dyrektora produkcyjnego i jego zastępcy.

Kotłownia nr 8

Budynek powstał w 1910 roku. Składa się z dwóch symetrycznych i identycznych członów. Pierwotnie, przed wojną tylko część południowa stanowiła kotłownię, a druga halę maszyn. W PRL połączono je w jedną funkcję kotłowni. Fasadę stanowią cztery kolumny, między którymi umieszczono trzy przestronne okna z nadprożami połączonymi zwornikiem. W środkowej części tuż pod linią dachu w okręgu umieszczono datę budowy. W środku znajdują się dwa kotły ciepłownicze i szereg pomieszczeń technicznych. Dach prawdopodobnie został przebudowany w PRL-u.

Budynki techniczne nr 9,10,11, 12

Wszystkie budynki pochodzą sprzed II wojny światowej. Ich fasady wykonano w podobnym stylu do reszty budynków. Zobaczymy tu ozdobione ceglanymi nadprożami okna oraz gzymsy między kondygnacjami. Przed wojną budynek nr 9 pełnił funkcję łaźni, numer 10 wozowni, stajni oraz kasyna. W PRL mieścił się tam skład obrony cywilnej, warsztat napraw(parter) i magazyn części elektrycznych(na piętrze). Budynek nr 11 to magazyn fabryczny. W PRL zorganizowano w środku dział obróbki cieplnej, do dziś można zobaczyć pozostałości pieców oraz kadzi. Budynek nr 12 to skład modeli na potrzeby odlewni, funkcję te zachował od czasów międzywojennych do końca PRL-u. W środku znajduje się niewielka suwnica, klatka schodowa i pomieszczenia magazynowe. Wokół niego znajdowały się budynki wybudowane w PRL-u – m.in. skład chemikaliów.

Budynki techniczne nr 13,14,15,16
Budynek nr 13 to czyszczarnia wybudowana w 1912 roku. W środku czyszczono wykonane w odlewni części do maszyn.   Budynek numer 14 przed wojną mieścił składnicę odlewni, w PRL zmieniono jego funkcję ( niestety nie znaną mi).  W okresie przedwojennym w budynku nr 15 znajdował się magazyn główny, ekspedycja oraz sprężarnia. W latach 60-tych budynek został znacząco przebudowany, możliwe że został wyburzony do fundamentów. Na jego miejsce powstała narzędziownia.  Parter zajmowała długa hala posiadająca niegdyś niewielką suwnicę. Na piętrze znajdowały się biura-tak jak wskazują tabliczki na drzwiach sekcja technologiczna, zakupu narzędzi, wynalazczości. Budynek nr 16 to przedwojenna kuźnia, praktycznie w stanie ruiny. Warto w tym miejscu wspomnieć jeszcze o znajdującej się między halami niewielkiej remizie strażackiej.

W latach PRL-u w DEFUM działały cztery oddziały: obróbki mechanicznej, mechanicznej ciężkiej, mechanicznej lekkiej oraz montażu. W 1966 roku na zakładzie wybudowano nową hale montażową wraz z zapleczem socjalnym. W latach 1969-71 wybudowano nowoczesny biurowiec który pomieścił biuro konstrukcyjne. W tym samym czasie przeprowadzono remont głównej hali montażowej. Co najmniej od 1972 do 1976 roku zakład posiadał własną, 3-letnią szkołę zawodową, która mieściła się w budynkach dzisiejszego ZST oraz orkiestrę dętą. Pojawiają się również relacje o szkole zawodowej działającej w latach 1945-1950 w prywatnym budynku na ulicy Bolesława Limanowskiego.

Kadry i społeczność
Bardzo ważnym elementem zakładu były kadry i ich doskonała współpraca. Dzięki niej i odpowiedniemu podejściu kierownictwa do zwykłych pracowników zakład odnosił sukcesy. Przed rokiem 1914 dąbrowski zakład zatrudniał około 400 pracowników. Nie zatrudniano wtedy kobiet, choć w latach 1900-1913 aż 5% załogi stanowili młodociani przed 18 rokiem życia.

W okresie ok. 1890-1914 struktura zarządu przestawiała się następująco:

  • Dyrektor: Konrad Gamper.
  • Dział Techniczny: J. Musil.
  • Księgowość i rachunkowość: M. Bernard.
  • Administracja: St. Gertych
  • Dział zakupów: G. Modlinski
  • Dział sprzedaży: F. Nebroj.Z dawnych gazet wiemy że redukcje pracowników w latach 30-tych nie ominęły również  tego zakładu.
    • Struktury w 1933 roku przedstawiają się następująco:
    • Dyrekcja: Inż. Mieczysław Zieleniewski,
    • Biuro Fabrykacyjne: wakat, zastępstwo Dąbrowski,
    • Główny Konstruktor: Artur Kropf ,
    • Biuro Techniczne: wakat, zastępstwo Inż. Mieczysław Zieleniewski,
    • Biuro Administracyjne: Aleksander Nobis,
    • Biuro Zakupów:  wakat, zastępstwo Aleksander Nobis,
    • Kierownik Warsztatu: Ferdynand Nebroj,
    • Kierownik Odlewni: Gabryel Kniaginin

     

    Struktury w 1937 roku przedstawiają się następująco:

  • Kierownik Wytwórni: Inż. Mieczysław Zieleniewski,
  • Biuro Fabrykacyjne: Tadeusz Furdyn,
  • Biuro Konstrukcyjne: Artur Kropf ,
  • Biuro Ofertowe: Ferdynand Nebroj
  • Biuro Administracyjne: Aleksander Nobis
  • Biuro Zakupów: Karol Matkowski
    W tym miejscu chciałbym rozwinąć strukturę Biura Fabrykacyjnego, które dzieliło się na:
  • Oddział Odlewni
    -Modelarnia
    -Odlewnia brązu
    -Odlewnia Żeliwa
    -Czyszczarnia
  • Magazyn Główny
  • Oddział Warsztat Mechaniczny
    -Obróbka części
    -Rewizja
    -Montownia
    -Kuźnia
    -Narzędziownia
  • Magazyn Fabrykacji
  • Ekspedycja

    Należy tu wspomnieć że Artur Kopf , główny kosntruktor był jedynym obcokrajowcem w fabryce – Czechosłowakiem pochodzenia niemieckiego.

    1933 rok to średnie zatrudnienie około 145 robotników, w tym około 15% młodocianych. W całym zakładzie była wówczas zatrudniona jedna kobieta. W 1937 roku w zakładzie było zatrudnionych 390 pracowników, w tym 31 umysłowych( w tym 5 kobiet), 359 fizycznych(w  tym tylko jedna kobieta).Rok 1939 to już 600 pracowników. W listopadzie 1945 roku w Fabryce pracowało 650 robotników, w tym 100 kobiet.

W czasach PRL-u ważniejsze stanowiska piastowali:

  • Dyrektor fabryki mgr. inż. Bogdan Dziubiński,
  • Przewodniczący Rady Zakładowej Jan Biskup,
  • Główny Konstruktor dr. inż. Leszek Stasiński,
  • Główny Specjalista d/s Organizacji inż Władysław Włoch,
  • Główny Specjalista d/s Osobowych Stanisław Roziach,
  • Główny Specjalista d/s Eksportu Bonifacy Kopeć,
  • Zastępca Dyrektora d/s Produkcji Adolf Szarama,
  • Zastępca Dyrektora d/s Ekonomicznych mgr Grażyna Mazur,
  • Zastępca Dyrektora d/s Technicznych mgr. inż. Włodzimierz Szczerba, później Ferdynand Flak,
  • Szef Produkcji inż. Tadeusz Płocki,
  • I sekretarz Komitetu Zakładowego POP PZPR inż. Ryszard Kryjak ,a później inż. Henryk Bargieł,
  • Przewodniczący Komitetu Samorządu Robotniczego – Janusz Hejdys,
  • Kierownik Działu Spraw Osobowych Romuald Kaczmarek,
  • inżynierowie: Włodzimierz Lach

Pracownicy Defum obchodzili Dzień Metalowca. Wydarzenie uświetniała gala na deskach Pałacu Kultury Zagłębia.

W 2003 roku pracowało 300 osób, w 2010 110 pracowników a w 2011 80.

Statystyki Produkcji:
1933 rok – 20 obrabiarek, 600 ton odlewów i armatury
1937 rok – 77 obrabiarek, 1210 ton odlewów i armatury, zużywając 2000 ton surowców metalowych i 1200 ton paliwa w postaci węgla i drewna
1977 r. -165 obrabiarek, z czego 120
maszyn wyeksportowano do krajów zachodnich – głównie:
Włochy, Anglia, RFN, Turcja, Syria, Argentyna, USA
W podziale na typy:
– wiertarko-frezarki – WFB-80 33 szt.
– wiertarko-frezarki – WHB-150 4 szt.
– wiertarko-frezarki-ADS-115 12 szt.
– wiertarko-frezarki – ADP-115 6 szt.
– wiertarko-frezarki – HWCS-110 2 szt.
– tokarki karuzelowe – KNA-110/135 A 40 szt.
– tokarki karuzelowe – KNA-110/135 A (wersja amerykańska)..14 szt.
– stoły obrotowe – S-1600 9 szt.

Krzysztof Kulik 2017
Źródła:

 

http://dabrowagornicza.naszemiasto.pl/artykul/przedstawiciele-ponar-defum-w-urzedzie-wojewodzkim,799204,art,t,id,tm.html

http://dabrowagornicza.naszemiasto.pl/artykul/dabrowski-defum-coraz-blizej-upadku,790586,art,t,id,tm.html
http://dabrowagornicza.naszemiasto.pl/artykul/ponar-defum-ma-juz-21-mln-zl-dlugu,803236,artgal,t,id,tm.html
http://dabrowagornicza.naszemiasto.pl/artykul/decyzja-w-rekach-komornika,393512,art,t,id,tm.html

http://dabrowagornicza.naszemiasto.pl/artykul/pracownicy-ponar-defum-pikieta-chca-ratowac-swoje-miejsca,360916,art,t,id,tm.html

http://dabrowagornicza.naszemiasto.pl/artykul/w-ponar-defum-czekaja-na-decyzje-wierzycieli,377834,art,t,id,tm.html

 

Powiązane artykuły

+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+
+

Wyszukiwaniew naszej bazie

Nawiguj klikając na trójkąty poniżej

Losowy memoriał

Więcej

W naszej bazieznajduje się

5240elem.

Współpraca

Muzeum

Forum

Dawna Dąbrowa

menu
zamknij