Dawna DąbrowaŻycie CodzienneZbrodnie hitlerowskie

Życie Codzienne - Zbrodnie hitlerowskie

Okres okupacji hitlerowskiej w Polsce pełen jest okropnych i strasznych historii o bestialstwie i bezwzględności hitlerowskich oprawców. Dąbrowa oparła się większym czystkom i masowym zabójstwom, co nie znaczy że u nas nie rozgrywały się tragedie. W niniejszym wątku chcemy spisać wszystkie zbrodnie  z okresu II wojny światowej – zarówno te znane, jak i ukryte w mrokach historii. Proszę mieć na uwadze że w związku z dużym odstępem czasu oraz ciężkimi wówczas czasami szczegóły historii nie zawsze mogą się pokrywać z rzeczywistym przebiegiem danej sytuacji.

Masowe aresztowania

Pierwsze rozstrzelanie miało miejsce w nocy z 5 na 6 września, dwa dni po wkroczeniu okupanta. Niemiecki patrol zatrzymał na ulicy dwóch mieszkańców  – Sołtysika i Grabowskiego. Nie posiadali przy sobie dokumentów i z tego powodu zostali rozstrzelani na placu huty cynku „Konstanty”.
Kolejne masowe aresztowania miały miejsce w marcu 1940 roku na targowisku miejskim przy ulicy Kościuszki. Za akcję był odpowiedzialny Friedrich Reese. Wówczas również aresztowano osoby nie posiadające przy sobie dokumentów. Jednym z aresztowanych był 19-letni syn Anny Kulczak. Reese zabrał chłopaka na komisariat. Gdy następnego dnia matka chciała przekazać synowi jedzenie nie dano jej takiej możliwości. Tego samego dnia wieczorem nieznajomy przekazał jej paczkę od syna którą wyrzucił przez okno. W środku była zakrwawiona koszula i list w którym opisywał jak nieludzko był torturowany przez Reese. Następnego dnia matka poszła na komendę błagać o uwolnienie syna, lecz nic nie wskórała. Jeden z żandarmów przekazał jej jedynie że nie powinna go już szukać wśród żywych.  20 z aresztowanych osób zostało w nocy z 3 na 4 kwietnia rozstrzelanych na hałdzie kopalni Św. Jerzy na Dąbrówce w Katowicach, jako zakładników.
Następne aresztowanie około 200 osób miało miejsce pod koniec maja, gdy Niemcy starali się rozpracować grupę podziemnych działaczy. Wśród osadzonych znaleźli się byli żołnierze i urzędnicy magistratu oraz Bankowej.
Największe aresztowanie miało miejsce 30 czerwca 1942 roku gdy do niewoli trafiło prawie 300 Dąbrowiaków, głównie robotników Bankowej i Paryża. Zatrzymywano wówczas całe rodziny. Wśród aresztowanych znaleźli się nadsztygar kopalni – Wiktor Mowalczewski, Franciszek Pilarz, Bronisław Pilarz, Pękalski – robotnik z fabryki Fitznera. Większość zginęła w Oświęcimiu.
16 października 1943 funkcjonariusze Schupo zastrzelili 20 robotników w odwecie za zabójstwo wachmistrza policji z Gołonoga.
Dane ofiar:
Dratwa Leon
Dybała Władysław
Gulbicki Jan
Jędrusik Józef
Kordaszewski (lub Kordarzewski) Ludwik
Kustoń Bolesław
Krupski Stanisław
Kubański Józef
Kuśniak Władysław
Kuźniak Marian
Malewicz Józef
Niemczyk Ludwik
Nocek (lub Kocek) Roman
Pede Roman
Ples Izydor
Sosnowski Stanisław
Stachura Konrad
Stępień Bolesław
Szczerba Józef
Żołna Marian

Wywózka do obozów koncentracyjnych
Krótko po wkroczeniu  do Dąbrowy Niemcy zażądali od  rady miasta listy 40 zakładników. Na listę tą zostali głównie wpisany rajcy miejscy i różni działacze, którzy często umieszczali się tam samodzielnie nie chcąc skazywać innych na pewną śmierć. Pierwsze miejsce zajął ówczesny prezydent Teofil Trzęsimiech. Na liście tej znajdował się również Konstanty Domański, inżynier chemik z Huty Bankowej i komendant cywilnej obrony przeciwlotniczej naszego miasta. 12 kwietnia wraz z innymi obywatelami zostali aresztowani, a lista zakładników zwiększyła się do 76 osób. Wśród zatrzymanych znaleźli się m in. działacz Jan Cupiał, adwokat Roman Margulec, dyrektor kopalni „Paryż ” Jankowski oraz miejscy urzędnicy i robotnicy. Zostali oni przewiezieni do Sosnowca, do więzienia na Radosze. Później zostali połączeni z innymi więźniami na fabryce Schoena i wywiezieni do Dachau, gdzie wkrótce większość zmarła.
14 kwietnia następują kolejne aresztowania. Do niewoli trafia 20 osób, w tym dyrektor Huty Bankowej, Walery Świtrun, Antoni Starkiewicz, główny bulhalter huty Jan Musiał.

W dniach 1 i 2 maja aresztowano niemal 100 osób. W grupie zatrzymanych znaleźli się bracia Reroń ze „@Związku Orła Białego „, członkowie „Strzelca” a także  dyrektor Szkoły Górniczej Wincenty Wołłejko i inżynierowie Bankowej  Franciszek Szota i Maciej Tolko-Porzecki. Wszyscy trafili do obozu koncentracyjnego Mauthausen-Gusen.

Egzekucja pracowników Huty Bankowej
3 maja 1942 roku gestapo aresztowało 10 robotników za sabotaż blach używanych do produkcji łodzi podwodnych. Aresztowanych osadzono w więzieniu w Mysłowicach. Egzekucji dokonano 12 czerwca 1942 roku na placyku koło ulicy Augustynika. Szubienica została wykonana z dwóch  szyn położonych między dwoma topolami. Na każdej z szyn wisiało po pięć pętli. Na egzekucję spędzono wszystkich okolicznych mieszkańców, w tym dzieci ze szkół. Gdy tłum już się zebrał podjechała ciężarówka z plandeką. Z paki wyprowadzono  robotników ze związanymi rękami i zasłoniętymi oczami. Nastał duży szum i hałas, ale hitlerowcy kazali zachować ciszę. Przez megafon ostrzegano przed próbami buntu i strajków pod groźbą takiego samego losu jak robotnicy. Dwóch katów z zasłoniętymi twarzami założyli pętle robotnikom stojącym na ławach. Następnie przez megafon ktoś po polsku zapytał czy robotnicy chcą coś powiedzieć przed śmiercią – wtedy wspólnym głosem odpowiedzieli „Niewinnie giniemy”. W tym momencie ławki kopnięte przez katów przewróciły się.   Ciała zamordowanych wisiały do wieczora, a następnie przewieziono ich ciała do spalenia do Auschwitz.
Dane ofiar:
Baltyn Marceli
Bochenek Władysław, ur.1902
Gruchała Edward
Król Bolesław
Kucharski Bolesław
Marzec Józef
Puza Eugeniusz
Siwek Walenty
Taper Roman
Wójcik Franciszek


Rys. 1 Pomnik na skwerze gdzie zostali powieszeni robotnicy

Morderstwo żydów w Łęce
Zagłębie jako włączone w poczet III Rzeszy stanowiło granicę między Generalną Gubernią. Naturalną koleją rzeczy jest że okoliczne lasy służyły do przeprowadzania ludzi nielegalnie przez granicę. Niektórzy z mieszkańców parali się tym niemal zawodowo. 8 sierpnia 1943 roku żydowska rodzina właściciela wapiennika w Ząbkowicach – małżeństwo po 60-tce, małżeństwo po 40-tce i młoda żydówka w ciąży z 12 letnim synem – przechodziła w lesie między Łęką i Niegowonicami przez granicę aby dostać się do bezpiecznego schronienia za Ogrodzieńcem. Pierwszy przewodnik przeprowadził ich przez Zagrabie polami do Łęki, do domu Józefa M. On doprowadził ich do tzw. „Jodliny”, lasu koło niegowonickich Rembów. Żydzi dali przewodnikowi pieniądze i poprosili o przyniesienie żywności. Zapewne chcieli poczekać z przekroczeniem granicy do nocy. Przewodnik po powrocie do wsi polecił swojemu 14-letniemu synowi by pojechał rowerem na posterunek w Łośniu i zawiadomił niemiecką policję o ukrywających się w lesie żydach. Chłopiec przyjechał do domu komendanta Karola Grötza, gdzie akurat pracowali dekarze z Łęki, którzy usłyszeli całą historię.   Komendant w cywilu na rowerze, wraz z posterunkowym z Łośnia, pojechał do domu Józefa M.  Ten zaprowadził ich do miejsca gdzie odpoczywali Żydzi , których komendant zastrzelił na miejscu.  Przed śmiercią podobno miał powiedzieć do ciężarnej,młodej żydówki „Żebyś Ty nie była Żydówką to bym Cię nie zastrzelił bo jesteś bardzo ładna, ale muszę to zrobić!” i strzelił jej w brzuch. Mały chłopczyk, w trakcie zamieszania uciekł do lasu, ale gdy usłyszał strzały to wrócił i powiedział Niemcom że też chce zginąć bo już nie ma dla kogo żyć. Komendant  kazał chłopczykowi uciekać i gdy ten oddalił się na pewną odległość strzelił mu w plecy. Niemcy ograbili ich z kosztowności i ubrań, pozostawiając w samej bieliźnie. Józef M. miał poprosić by w zamian za „przysługę” podarować mu ubrania zmarłych, na co Niemiec się zgodził. Następnie udali się do wsi by znaleźć osoby do zakopania zwłok. Spotkali po drodze czterech chłopaków których pod groźbą aresztu zmusili do wykopania grobu w lesie zwanym „Ręmbami”. Miejsce zakopania jest znane bardzo małej ilości osób. Kiedyś identyfikował je krzyż na drzewie i wyryta litera „Ż”.  Następnego dnia Józef M. oddał buty po żydzie do szewca aby podzielił grubą podeszwę na dwa inne buty. Podczas jej rozbijania ze środka wysypały się złote monety stu dolarowe, co szewc pozostawił w tajemnicy.
Po wojnie krewny zamordowany powziął śledztwo i doprowadził do skazania konfidenta Józefa. Został skazany na 16 lat więzienia, ale na wolność wyszedł po 12  w latach 60-tych. Oprawca Karol Grötz został po wojnie skazany na karę śmierci.

Egzekucja w Strzemieszycach
19 listopada 1943 w Strzemieszycach Małych zastrzelono z bliskiej odległości nadwachmistrza żandarmerii Ernesta Bergmanna. Stało się to podczas jego powrotu z restauracji Józefa Bojdy,  gdy podchmielony wracał z dwoma innymi żandarmami.  Mimo iż żywność była ściśle racjonowana, a alkohol mógł być sprzedawany jedynie w niemieckich sklepach, to we wspomnianej gospodzie zawsze można było dobrze zjeść i wypić. Wiedzieli o tym żandarmi którzy często urządzali w środku libacje. Nie wiadomo jaka organizacja przygotowała akcję, nikt po wojnie się do niej nie przyznał – wiadomo jedynie że była to grupka 7-8 mężczyzn.
26 listopada 1943 roku hitlerowcy w odwecie za zastrzelenie  gestapo i Orpo przeprowadziło publiczną egzekucję 11 ludzi. Ludzi powieszono na łące na dwóch drzewach na działce za numerem 120, gdzie wówczas w pobliżu znajdowała się komenda niemieckiej policji. Na egzekucję spędzono wszystkich ludzi ze Strzemieszyc w ilości ok. 1000 osób. Niektórzy ginęli z okrzykiem „Niech żyje Polska”. Miejsce jest upamiętnione dwoma pomnikami.

Rys. 2 Obwieszczenie o egzekucji

Nazwiska ofiar:

Bogucki Stanisław, ur.16.11.1887, zam.Czeladź
Czech Stefan, ur.20.07.1889, robotnik z Sędziszowa, członek KPP
Faska Stanisław, ur.08.11.1909, górnik z Czeladzi, sekretarz komórki PPR, członek GL
Janusiński Jan, ur.01.01.1894, górnik z Czeladzi, członek KPP i PPR
Korzonkiewicz Czesław, ur.22.05.1922, robotnik z Czeladzi
Pobiega Władysław, ur.06.12.1901, robotnik z Piasków
Sopalak Jan, ur.17.09.1905, górnik z Piasków, członek PPR
Wojciechowski Stanisław, ur.08.05.1911, górnik z Czeladzi sekretarz komórki PPR, członek GL
Wójcik Józef, ur.15.03.1917, robotnik z Czeladzi, członek PPR
Wywioł Roman, ur.09.09.1899, robotnik z Będzina (jemu jako jedynemu udowodniono powiązanie z zabójstwem)
Zarzycki Tadeusz, ur.24.09.1923, robotnik z Kazimierza


Rys.3 Wykonane z ukrycia zdjęcie powieszonych ludzi

 

Rozstrzelanie na Staszicu

13 listopada 1944 roku w jednym z domów na ulicy Staszica zebrała się grupka znajomych na grze w karty. Wkrótce do domu w którym odbywała się zabawa przyjechała policja. Na interwencję przyjechali panowie Reese oraz Schreiber, którzy bez ostrzeżenia zaczęli strzelać w okna mordując 11 osób. Powodem zabójstwa była prawdopodobnie informacja że zebrane osoby to partyzanci którzy od dłuższego czasu okradali pociągi i sabotowali tory na Staszicu. Pojawia się również wersja że policja została wezwana przez jedną z  żon graczy  niezadowolonej faktem gry w karty. Rozmowa z przodkami jednej z ofiar zaprzecza jakoby ich członek rodziny był członkiem partyzantki. Inna jeszcze wersja opisuje że w tym czasie na Staszicu odbywała się łapanka, lecz ludzie za w czasu pochowali się po domach. Wściekły Reese wybrał pierwszy lepszy dom i zamordował wszystkich przebywających w środku ludzi. Potem śmiejąc się zatrzymał przejeżdżający drogą wóz i kazał sąsiadom wsadzić na niego ciała zmarłych.
Dane osób:
Barański Jan, ur.1893
Gruba Piotr, ur.1901
Hajduk Władysław, ur.1924
Janas Józef, ur.1916
Janas Roman, ur.1918
Majda Stanisław, ur.1909
Sadkowski Józef, ur. 1915
Stychno Stefania, ur,1874
Stychno Wiesław, ur.1907
Wąsik Edward, ur.1910
Włoszczyk Marian, ur.1909

7 Szewców

W 1944 roku partyzanci z oddziału Romana Piecucha napadli na zakład szewski  i zabrali część wyprodukowanego obuwia i skóry. Nadzorca zakładu oskarżył swoich pracowników o współpracę z napastnikami. Zostali oni zatrzymani i dwa dni torturowani i przesłuchiwani. Przewieziono ich do Gołonoga i rozstrzelano na dziedzińcu posterunku policji. W zależności od źródła ofiar było 6 lub 7 – (ostatnia osoba miała ponoć uciec).
Nazwiska ofiar:
– Stanisław Bronny (w książce Starościaka Bronne) z Dąbrowy;
– Jan Domagała z Gołonoga;
– Jan Grabowski z Milowic;
– Józef i Piotr Kuzia z Gołonoga;
– Michał Zientara ze Ścibowic;
– Jan Chmielewski .

Morderstwo w Ząbkowicach
4 stycznia w odwecie za zastrzelenie komendanta posterunku w Ząbkowicach Antona Bartoscha w kamieniołomie Łady rozstrzelanych zostaje 16 mieszkańców Ząbkowic. Początkowo zostali pochowani w Sosnowcu,prawdopodobnie w tajemnicy pod osłoną nocy. Później w kwietniu 1945 roku zostali ekshumowani i przeniesieni do Ząbkowic. W artykule prasowym Dziennika Zachodniego z 21 kwietnia z 1945 roku sytuacja jest przedstawiona inaczej. Według tamtej relacji zamordowanych zostało 13 osób. Początkowo wywieziono ich na Radochę, a później do więzienia mysłowickiego, gdzie zostali zamordowani. Rodzinom przekazano informację że zostali wywiezieni w głąb Niemiec. Ciężko po latach  stwierdzić która wersja jest prawdziwa.
Dane ofiar:
Biały Wincenty, ur.1865, rolnik
Biały Władysław, ur.1895, rolnik
Gajdecki Henryk, ur.1929, robotnik
Gajdecki Tadeusz, ur.1926, robotnik
Kołkowska Stanisława, ur.1912, robotnica
Kołkowski Mieczysław, ur.1908, robotnica
Machowiak Cecylia, ur.1908, robotnica
Magnowski Tadeusz, ur.1904, robotnik
Oleśksiewicz Józef, ur. 1880, robotnik
Płazak Andrzej, ur.1866, robotnik
Przybyła Józef, ur.1876, rolnik
Przybyła Franciszka, ur.1883, rolniczka
Przybyła Władysław, ur.1908, robotnik
Przybyła Zofia, ur.1916, bez zawodu
Woźniak Eleonora, ur.1903, robotnica
Woźniak Alfreda, ur.1925, robotnica.

Rozstrzelanie w urzędzie miasta
Tuż przed opuszczeniem miasta przez Niemców, 22 stycznia 1945 roku w budynku ratusza zostaje rozstrzelanych trzech członków AL. Według innych wersji ofiar było 4 lub 5, a dwoje kobiet zostały zatrzymane nie za przynależność do AL, a za ukrywanie rodziny.  Katami byli Reese, Strączek, Hutt oraz Schreiber. Początkowo władze nie chciały poinformować rodziny co stało się z zatrzymanymi. Uruchomienie kontaktów skierowało kroki ku gestapo w Sosnowcu, lecz tam nikt nie miał danych o zatrzymanych osobach. Zagadka rozwiązała się już po wkroczeniu Rosjan, gdy przyciśnięty do muru grabarz wyznał że Niemcy kazali mu wykopać zbiorową mogiłę. W grobie znaleziono zmasakrowane ciała poszukiwanych. Byli przed śmiercią torturowani. Za ówczesną gazetą:
” Kmiecik ma twarz tak zmasakrowaną, że z rysów nie można jej było zidentyfikować. Ma ona pokrajany nożem nos, oberżnięte uszy, przebity język a za paznokcie wbite drzazgi sięgające kilka centymetrów wgłąb ciała. Plecy nieszczęsnej mają barwę fjoletową, a przesiąknięte krwią ubranie świadczy, że miała godziny nielekkiej śmierci. Podobnie wyglądają pozostali dwaj — Salwa i Kanwiszer.”
Pogrzeb, który zorganizowały miejscowe władze P.P.E ponoć przyciągnął setki osób tworząc swego rodzaju manifest – należy jednak wziąć pod uwagę ówczesną propagandę.
Dane osób:
Edward Salwa (lat 41),
Henryk Kanwiszer (lat 39),
Bronisława Kmiecik (lat 35)

Pojedyńcze przypadki

Poniższe relacje o zastrzeleniu podejrzanych podczas ucieczki pochodzą z oficjalnych danych. Jest wielce prawdopodobne że rzeczywista przyczyna ich śmierci była zupełnie inna, a ucieczka wpisana jedynie w dokumenty w celu uwiarygodnienia powodu zastrzelenia podejrzanych.

5 września 1939 roku żołnierze Wermachtu zastrzelili niezidentyfikowanego żyda na ulicy w Strzemieszycach
11 marca 1940 roku Friedrich Reese zastrzelił na komendzie na Redenie Juliana Dudałę.
29 marca 1940 w Strzemieszycach żandarmi zastrzelili Mariana Sikorę
12 kwietnia 1940 roku przeprowadzano łapankę na dworcu w Ząbkowicach, na późniejszym przesłuchaniu zamordowano zatrzymanego Władysława Kowalskiego z Rzeszowa. Katem był Reese.
11 sierpnia 1940 roku Kripo rozstrzelało Przybylskiego, okoliczności nieznane. Prawdopodobnym katem był Reese.
4 października 1940 roku w katowni na Redenie pobici na śmierć zostali Wiktor Szymowski i Ludwik Karbownik. Katem był Reese.
W 1941 roku w Łośniu żandarm zastrzelił nieznanego mężczyznę.
3 lutego 1941 roku podczas ucieczki z nieznanego powodu został zastrzelony 21-letni Stanisław Antoni Kozdroń.
1 marca 1941 roku Kriminal-Oberasistent zastrzelił 27-letniego Władysława Kurka za próbę ucieczki ze służbowego pokoju Kripo. Prawdopodobnym katem był Reese.
3 grudnia 1942 roku pod zarzutem przynależności do organizacji podziemnej gestapo i żandarmi powiesili w publicznej egzekucji 3 mężczyzn i wywieźli zwłoki w nieznanym kierunku
Dane osób:
Mizerkiewicz Jan Piotr, ur./1900/, robotnik
Plotras Antoni, robotnik z Ząbkowic, członek ruchu oporu
Rudek Andrzej
W 1942 roku w Łośniu zastrzelony zostaje 26-letni Konrad Stachura
1 stycznia 1942 roku policja podczas obławy zastrzeliła dwie niezidentyfikowane osoby.
22 stycznia 1942 roku w mieszkaniu Serdeckiego w Strzemieszycach zastrzelony zostaje 37-letni Tadeusz Prasa z Dąbrowy Górniczej, członek ruchu oporu
23 września 1942 roku w Gołonogu za złe zaciemnienie lokalu zastrzelony zostaje Władysław Jurczyk i Eugeniusz Łopata
19 października 1942 roku zastrzelony podczas ucieczki zostaje 23-letni Franciszek Ziętara
30 października 1942 roku w Ząbkowicach funkcjonariusze Bahnschutz podczas próby ucieczki zastrzelili 31-letniego Jana Kluska (Kłuska) z Dąbrowy Górniczej
16 listopada 1942 w Łośniu zastrzeleni zostają dwaj żydzi z Pilicy, 63-letni Berek Kuperberg (lub Kupferberg) przez Karola Grötza i 33-letniego Junia Kuperberg przez Krehsa. Próbowali oni ,wraz z dwoma innymi żydami, którzy zbiegli, przekroczyć granicę w lesie w Łęce.
20 listopada 1942 roku podczas ucieczki policja zastrzeliła 31-letniego Stefana Orpycha.
W 1943 roku na Korzeńcu zastrzelony zostaje Franciszek Baron, a powieszony Jan Łączyński.
13 stycznia 1943 roku zastrzelony zostaje 23-letni robotnik Ryszard Seniuch.
26 stycznia 1943 roku Reese zastrzelił podczas ucieczki Edwarda Kasprzyka (lub Krawczyka). Powodem było opuszczenie dniówki w pracy przez jego brata, Czesława, którego nie zastał w domu.
7 marca 1943 roku policja zastrzeliła podczas ucieczki 23-letniego Tadeusza Ogonka.
14 kwietnia 1943 roku policja zastrzeliła podczas ucieczki 21-letniego Czesława Seczkówkę.


Rys.4 Ciało rozstrzelanego Przybylskiego nieznanym pomieszczeniu w Dąbrowie Górniczej

W maju 1943 roku koło przystanku przy bazylice Reese zastrzelił niezidentyfikowanego mężczyznę podczas ucieczki za zajęcie miejsca w wagonie tramwaju tylko dla Niemców.
18 lipca 1943 roku podczas patrolu żandarmii zastrzelili w lesie w Ząbkowicach 18-letnią Helenę Kaniewską.
Na przełomie września i października 1943 roku w Łęce na ulicy Siewierskiej zastrzelony zostaje nieznany mężczyzna pochodzenia żydowskiego.
11 września 1943 roku za stawianie oporu rozstrzelany zostaje 29-letni Feliks Stolarczyk oraz podczas ucieczki 35-letni strzemieszyczanin Józef Korc.
8 listopada 1943 roku za stawianie oporu rozstrzelany zostaje 21-letni Piwowarczyk z Sosnowca.
6 października 1943 roku  żandarmi zastrzelili 22-letniego Stanisława Piekorzewskiego z Kuźniczki w centrum Łośnia , 56-letniego Emanuela Zycha w Strzemieszycach oraz 46-letniego Jana Gołkę(lub Gałka) i jego 19-letniego syna Leona Gołkę. Druga para ofiar została zastrzelona za ukrywanie żydowskiej rodziny w swoim domu na Krakówce – gospodarstwo zostało spalone.
30 października 1943 roku policja zastrzeliła podczas ucieczki 24-letniego Stefana Kowalskiego.
11 listopada 1943 roku policja zastrzeliła podczas ucieczki 31-letniego Wiktora Kubala z Sosnowca.
16 stycznia 1944 roku policja zastrzeliła podczas ucieczki 51-letniego Dawida Israela Liber z Sosnowca oraz za stawianie oporu 36-letniego Stanisława Kuderę.
11 lutego 1944 roku policja zastrzeliła podczas ucieczki 21-letniego Władysława Mrówkę z Zagórza.
3 kwietnia 1944 roku policja zastrzeliła podczas ucieczki 51-letniego Franciszka Janasa z Koserejewa.
18 czerwca 1944 roku policja zastrzeliła podczas ucieczki 20-letniego Mariana Kucharskiego, według oficjalnej wersji za złą pracę na kopalni „Paryż”.
W sierpniu 1944 roku podczas konwoju radzieckich jeńców, prawdopodobnie podczas próby ucieczki zastrzelono troje z nich. Pochowani zostali na miejscowym cmentarzu.
2 września 1944 roku funkcjonariusze gestapo w Ząbkowicach na ówczesnej ulicy Kościuszki rozstrzelali 3 mężczyzn, 25-letniego Ireneusza Adamieckiego, 28-letniego Jerzego Adamieckiego i 32-letniego Zbigniewa Adamieckiego. Pochowani zostali na miejscowym cmentarzu.
15 października 1944 roku policja zastrzeliła za stawianie oporu 45-letniego Pawła Bernego z Jaworzna.
28 października 1944 roku policja zastrzeliła podczas ucieczki 48-letnią Annę Sobczyk z Będzina.
15 grudnia 1944 roku policja zastrzeliła podczas ucieczki 48-letniego Władysława Nogiecia, według innej wersji został zastrzelony na podwórzu własnego domu za opuszczenie dniówki w pracy.
2 stycznia 1945 roku policja z posterunku Gołonóg II aresztowali i zastrzelili podczas ucieczki 22-letniego robotnika Jana Polusa z Kostur.
20 stycznia 1945 roku urzędnik policji zastrzelił 33-letnią Wandę Powallo z Gołonoga.
21 stycznia w Łośniu zastrzeleni zostają 51-letni Bronisław Dydak i 24-letni Władysław Dydak.
26 stycznia na ul. Świerczewskiego policja zastrzeliła 48-letniego członka Armii Ludowej Józefa Podyma.
Nieznana data – komendant z Łośnia Karol Grötz zastrzelił w Okradzionowie mężczyznę Usarka, w Łęce Olecha, mieszkańca Niegowonic, który przyszedł w odwiedziny do córki Marcowej (zapewne za nielegalne przekroczenie granicy). Kazał również na oczach ludzi uciekać młodemu chłopakowi żydowskiemu, którego z uśmiechem zastrzelił podczas jego biegu.

Krzysztof Kulik

Na podstawie  „Dąbrowa Górnicza Zarys rozwoju miasta” – praca zbiorowa pod redakcją Wacława Długoborskiego
„280 lat historii Dąbrowy Górniczej” Włodzimierz Starościak
http://www.dabrowa-gornicza.org/lofiversion/index.php?t4729.html
http://www.archiwalnastrona.slask.eu/mp/dabr_g_polegli.html
Forum Niegowonickie
Google Books
Google Books
Express Zagłębiowski nr 50

Powiązane artykuły

+
+
+
+
+
+
+

Wyszukiwaniew naszej bazie

Nawiguj klikając na trójkąty poniżej

♦ - wpis encyklopedyczny

Losowy memoriał

Więcej

Nasza baza 

6747 - skany

153 - wpisy encyklopedyczne

2 - dawne artykuły prasowe

Współpraca

Muzeum

Forum

Dawna Dąbrowa

menu
zamknij