Nieudana zbrodnia wiarołomnej żony

Opis:

Artykuł z czasopisma „Polonia” z 10 sierpnia 1934 roku. Ze zbiorów Śląskiej Biblioteki Cyfrowej.

Nieudana zbrodnia wiarołomnej  żony

Niezwykle wyrafinowany plan mężobójstwa w Strzemieszycach

Strzemieszyce i okolica poruszone zostały odkryciem niezwykłego planu zbrodni, uknutego przez żonę miejscowego sklepikarza, 33-letnią Stanisławę Jurczykową. zam. przy ul. Sławkowskiej 145. Chciała ona pozbyć się męża za wszelką cenę i w tym celu opracowała plan zbrodni. Zbrodniczą małżonkę zdradził mąż Roman Jurczyk, który tylko szczęśliwym zbiegiem okoliczności uniknął strasznego losu.

Przed kilkoma dniami Jurczyk przyszedł do miejscowej policji, gdzie opowiedział szczegóły nieudanego zamachu. Policja jednak nie uwierzyła odrazu, sądząc, iż Jurczyk jest umysłowo chorym. Przeprowadzono szczegółowe śledztwo, które w zupełności potwierdziło straszne oskarżenie.

Według oskarżenia Jurczyka, szczegóły zamachu przedstawiają się następująco:
Przed kilkoma laty Jurczyk poślubił o 9 lat od siebie młodszą Stanisławę K. Miał sklep, który przynosił zyski, dające możność znośnej egzystencji. Małżeństwo było szczęśliwe do czasu, gdy Jurczykowa poznała młodego i dość przystojnego kolejarza. Pomiędzy Jurczykową a kolejarzem zawiązał się cichy romans, który trwał od pewnego czasu, jakby aprobowany przez Romaną Jurczyka, udającego, że o niczem nie wie. Ostatnio jednak Jurczykowa zapłonęła do swego adonisa w mundurze, płomienną miłością, spotkawszy się z jego strony z pewnymi zbyt wiążącemi propozycjami. Przeszkodę jednak stanowił mąż.

Wtedy w głowie przewrotnej kobiety powstał zamiar zgładzenia swego męża. Kobieta postanowiła otruć swego męża. a nie chcąc ściągnąć na siebie podejrzeń, załatwiła kontakt z niejakim Tadeuszem Kozłem, znanym złodziejem, którego obietnicą sowitej nagrody wciągnęła do zbrodniczej spółki. Kozioł miał dostarczyć Jurczykowej trucizny, któraby działała powoli, lecz skutecznie.

Rękami drżącymi z tłumionej radości odbierała Jurczykowa proszek, który miał ją wreszcie wyzwolić z niewolniczych pęt małżeńskich. Nie przypuszczała ona jednak, że u złodziejskiego wspólnika jej odezwało się w tej chwili sumienie i nie chcąc przyczynić się do
śmierci niewinnego człowieka, zamiast trucizny wręczył jej zupełnie nieszkodliwy proszek. Nie odmówił wręcz, ponieważ  wolał zarobić.

Kiedy po tygodniu Jurczykowa nie zauważyła u męża żadnych zmian chorobowych,przekonala się. że została oszukana. Wtedy zrodził się w jej głowie nowy plan zbrodni. Mianowicie postanowiła męża zastrzelić i w tymi celu wręczyła Kozłowi rewolwer z nabojami. Mordercą miał być Kozioł. Żeby odwrócić podejrzenia zbrodnicza kobieta, obsypując męża czułościami zaczęła, żartować, strasząc go śmiercią. Żartami zdołała wymusić od niego karteczkę, na której napisał: „Strzelam się ponieważ tak mi się podoba”. Karteczkę tę wręczyła Kozłowi, ażeby po zbrodni, położył ją obok trupa.

W dniu, w którymi miał nastąpić zamach, wyniosłą się do koleżanki, pozostając tam nawet na noc. Miało to odwrócić od niej wszelkie podejrzenie.

Kozłowi, który przyszedł do Jurczyka, celem zastrzelenia go i tym razem sumienie nie pozwoliło popełnić strasznego przestępstwa, to też zdradził Jurczykowi, ohydny plan jego żony. Przerażony do najwyższego stopnia Jurczyk zameldował o wszystkiem policji. Zbrodniczą małżonkę i wspólnika Kozła oraz kochanka-kolejarza aresztowano. W rękach policji znalazł się rewolwer, naboje, resztki „trucizny” i przedśmiertna kartka.

Śledztwo trwa

Przeczytaj więcej w Cyfrowej Encyklopedii Dąbrowy Górniczej: Uroczystości i wydarzenia - Katastrofy, pożary, wypadki Bibliografia - Czasopisma i gazety - Polonia Bibliografia - Zasoby internetowe - Śląska Biblioteka Cyfrowa Dzielnice - Strzemieszyce Wielkie

Wyszukiwaniew naszej bazie

Nawiguj klikając na trójkąty poniżej

Losowy memoriał

Więcej

W naszej bazieznajduje się

6149elem.

Współpraca

Muzeum

Forum

Dawna Dąbrowa

menu
zamknij